Na skraju jutra - All you need is kill

     Jakiś czas temu, w jednej z każdemu znanej sieci sklepów, był festiwal książek. Można było wtedy znaleźć kilka fajnych egzemplarzy za niską cenę - 9 zł bez grosika. Cóż, skłamałabym pisząc, że nie skorzystałam z okazji. Poszłam raz, drugi, trzeci.. Takim sposobem wróciłam do domu z 8 nowymi książkami. Najbardziej dumna jestem z Inferno w twardej oprawie z obwolutą, choć to nie o nim dziś będę pisać. Na pierwszy ogień poszła krótka książka o tytule Na skraju jutra, na którą zdecydowałam się w ostatniej chwili.

Czy przypadła mi do gustu? A może żałuję wydanych pieniędzy? 
O tym przekonacie się czytając dalszą część wpisu. Zapraszam!

książka, Na skraju jutra, Hiroshi Sakurazaka, Galeria książki, recenzja

Informacje podstawowe
Tytuł: Na skraju jutra
Autorzy: Hiroshi Sakurazaka
Wydawnictwo: Galeria Książki
Ilość stron: 240



   Keiji Kiriya jest jedynym z tysięcy żołnierzy ubranych w automatyczny kombinezon i wysyłanych na wojnę, którą Ziemianie toczą z Obcymi. Chłopak ginie podczas swojej pierwszej bitwy, ale budzi się następnego ranka, by stoczyć tę samą walkę jeszcze raz i jeszcze raz. Podczas sto pięćdziesiątej ósmej próby odbiera sygnał od tajemniczego sprzymierzeńca - dziewczyny nazywanej Stalową Suką. Czy to dzięki niej Keiji uniknie ostatecznej śmierci?

opis z książki




     Wyobrażacie sobie powtarzać dwa dni z życia w kółko i w kółko? Zwłaszcza rozpoczynając wstaniem o tej samej godzinie, a kończąc śmiercią? Tak właśnie wygląda zarys książki. Keiji, główny bohater, podczas swojej pierwszej bitwy zostaje zabity, lecz nie umiera. Wpada w pętlę czasu i wielokrotnie przeżywa ten sam dzień. Wszystko pamięta i ma wpływ na to, co się dzieje. Każda kolejna powtórka uczy go czegoś nowego. Chłopak szuka sposobu by uwolnić się od tego. Pomocna okazuje się Rita, która z doświadczenia wie, jak wydostać się z pętli czasu.

     Takie ciągłe powtarzanie tego samego, może dla niektórych wydawać się nudne, a książka niewarta uwagi. Sama na początku trochę się tego obawiałam. Pierwsze strony, napiszę szczerze, nie wciągnęły mnie tak, jak inne książki. Jednak coś mi podpowiadało, by czytać dalej i nie rezygnować tak szybko. Cieszę się, że posłuchałam tego głosiku, bo książka na drugi dzień była już przeczytana. Im byłam bliżej końca, tym bardziej chciałam więcej i więcej. Byłam ciekawa jak Keiji uwolni się z tej pętli czasu i czy w ogóle mu się uda. Kto rzeczywiście umrze, a kto przeżyje. I najważniejsze, jak będzie wyglądała ta ostatnia bitwa.

książka, Na skraju jutra, Hiroshi Sakurazaka, Galeria książki, czekolada, kakao, kawa, kubek, recenzja

     Tematyka bardzo mi się spodobała, a styl pisania autora przypadł do gustu. Książkę czytało się szybko i lekko. Dodatkowo oprawa graficzna i zamieszczone szkice są miłe dla oka. Cieszy mnie fakt, że zdecydowałam się na kupno tej książki i mam ją w swojej (jeszcze skromnej) biblioteczce. Za jakiś czas chętnie znów zapoznam się z jej treścią. Na razie muszę nadrobić pozostałe książki. Cierpię na syndrom kupowania książek i nie czytania ich. Pora to zmienić.

     Na podstawie motywów z książki nakręcony został film o tym samym tytule. Dzień po przeczytaniu postanowiłam, że obejrzę go i porównam z książką. Okazało się, że jedynie główne motywy są zachowane i nic poza tym. Jednak i tak cieszę się, że go obejrzałam, ponieważ bardzo przypadł mi do gustu. Czasami musiałam się powstrzymywać, by nie porównywać każdej sceny z tym co jest w książce i nie rezygnować szybko.

       
Znacie książkę i film?
Jakie jest Wasze zdanie?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.

Copyright © 2017 Borenium - Books and good tea , Blogger
|| Dostosowanie: Klaudia