Spontanicznie: jeden dzień w Krakowie

     To była spontaniczna decyzja. Wiedzieliśmy gdzie, ale nie wiedzieliśmy kiedy. W końcu zdecydowaliśmy się i wybraliśmy ostatnią sobotę kwietnia. Okazało się, że to był idealny dzień na wyjazd do Krakowa! A mając u boku cudownego chłopaka i aparat w dłoni okazał się jeszcze lepszy.

Widok na Kraków, Wawel, rzeka Wisła, Wieża Sandomierska, Kraków w jeden dzień

     Do Krakowa wybraliśmy się pociągiem, a po mieście poruszaliśmy się o własnych nogach. Mimo przejścia ponad 20 km czułam się świetnie. Pogoda bardzo dopisała i przez cały czas towarzyszyło nam słoneczko! 😄

Widok na Kraków, Wawel, Wieża Sandomierska, Kraków w jeden dzień, jednodniowa wycieczka Kraków

     Spacerowaliśmy uliczkami Krakowa z mapą w dłoni i spontanicznie wybieraliśmy następne cele. Byliśmy na rynku i słyszeliśmy hejnał mariacki. W drodze na Wawel jedliśmy pyszne lody, a na miejscu weszliśmy na Basztę Sandomierską i podziwialiśmy Kraków z wysokości. Na Wawelu trochę pospacerowaliśmy, odpoczęliśmy, a ja zachwycałam się ogromną ilością kwiatów - bardzo kolorowo! Był też ziejący ogniem smok i spacer na pyszne zapiekanki z okrąglaka. Jedne z najlepszych w życiu! Potem przyszedł czas powrotu na Rynek i Sukiennice. Powoli kierowaliśmy się w stronę dworca, a po drodze odwiedziliśmy jeszcze mury obronne i Barbakan. 

Kraków, Wawel, kwiaty na Wawelu, tulipany, Kraków w jeden dzień

     Pod koniec wycieczki wróciliśmy na Planty, by przez chwilę posiedzieć i nacieszyć się piękną pogodą oraz otoczeniem. Ostatnim punktem była Kocia Kawiarnia, w której się zakochałam. A raczej w kotach tam przebywających! Moja wewnętrzna kociara się obudziła i cały czas planowała, jak przemycić wielkiego rudego kota w małym plecaku tak, by nikt nie zauważył. 😅 

Widok na Kraków, Wawel, Wieża Sandomierska, Kraków w jeden dzień

     Podczas tego jednego dnia Kraków zdołał mnie oczarować i sprawić, że nawet tłumy turystów za bardzo mnie nie odstraszyły. Prawie na każdym kroku towarzyszyła nam muzyka i to było cudowne! Chętnie tam wrócę i zobaczę więcej, ale może w jakimś mniej zatłoczonym czasie. Czy taki w ogóle istnieje? 


     PS. Hej po długiej przerwie! Czy jest tu jeszcze ktoś? Ostatnio nabrałam ochoty na pisanie, więc oto mała próba powrotu. Nie wiem co z tego wyjdzie i jak długo, ale skoro są chęci to warto korzystać 😊





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.

Copyright © 2017 Borenium - Books and good tea , Blogger
|| Dostosowanie: Klaudia