Poznaj najważniejszą regułę dobrej złodziejki - "Reguła nr 1" Marta Guzowska - Borenium - Books and good tea

Breaking

25.11.2017

Poznaj najważniejszą regułę dobrej złodziejki - "Reguła nr 1" Marta Guzowska

     W ciągłym zabieganiu wreszcie znalazłam chwilę, by się tu pojawić. Ostatnio brakuje mi czasu na większość rzeczy, które chciałabym zrobić i trochę jest mi z tego powodu przykro. Teraz udało mi się znaleźć chwilę (i lekką motywację), więc szybko chciałam Wam opowiedzieć o pewnej książce. Książce, przy której dobrze się bawiłam i myślę, że i Wam może się spodobać.

Reguła numer 1, Marta Guzowska, kryminał, przygoda, pani archeolog, zagadki, zbrodnie, akcja

      Książką, o której wspomniałam na wstępie jest "Reguła nr 1" Marty Guzowskiej. Jest to opowieść o pewnej kobiecie, która ma dwa oblicza - dla wielu jest wybitną panią archeolog, która bada starożytną biżuterię, jednak wybrani wiedzą, jaki jest jej prawdziwy zawód - złodziejka zabytków. Jak można wyczytać na odwrocie książki - Simona, główna bohaterka, jest bezkonkurencyjna w swoim fachu. Pewnego dnia zostaje wciągnięta w mitologiczną grę, która z chwili na chwilę staje się coraz bardziej skomplikowana i zostawia po sobie tylko trupy. Zadaniem jest odnalezienie złotego runa - największej na świecie sztabki ze złota. Kobieta na początku wyśmiewa pomysł i jest przekonana, że to tylko mit i nic takiego nie istnieje. Jednak z minuty na minutę pewność Simony maleje i dziewczyna zaczyna wątpić w swoją teorię o nieistnieniu złotego runa. Co okaże się prawdą?

Reguła numer 1, Marta Guzowska, kryminał, przygoda, pani archeolog, zagadki, zbrodnie, akcja

     Simona jest interesującą bohaterką. Należy bardziej do tej silnej grupy kobiet, które potrafią o siebie zadbać. Swoje dokonania zawdzięcza trzymaniu się ustalonych przez siebie reguł dobrej złodziejki. Początkowo jest ich 11, ale z każdym większym wydarzeniem liczba ta rośnie. Jaka jest jednak ta pierwsza i tytułowa reguła numer 1 Simony Brenner? Nie ufaj nikomu. Dziewczyna wciąż ją powtarza, ale z przestrzeganiem jest już gorzej. W pewnym momencie sama siebie karci za to łamanie zasad. W zasadzie to trochę to przypomina mnie samą: coś sobie postanowię, a za chwilę robię wręcz odwrotnie. Czy to jakaś cecha charakterystyczna naszej płci?

Reguła numer 1, Marta Guzowska, kryminał, przygoda, pani archeolog, zagadki, zbrodnie, akcja

     Po przeczytaniu opisu książki, byłam bardzo chętna, by dowiedzieć się o co w niej chodzi. Zainteresowała mnie już od pierwszej chwili, a moje oczekiwania nie należały do tych najmniejszych. Zaczęłam czytać i muszę przyznać, że nie wciągnęła mnie od pierwszych zdań. Jednak z czasem zaczęło się robić coraz ciekawiej, a potem jedynym powodem przez który nie przeczytałam ją w dzień, był brak czasu.

     Jak wspomniałam wcześniej: akcja z czasem zaczyna się rozwijać i nie trzeba na to czekać zbyt długo. Z każdą stroną jest o wiele więcej pytań niż odpowiedzi. Ciągłe zagadki, poszukiwanie mitycznego skarbu i wielkie tajemnice. Do tego jeszcze śmierć, która wlecze się za główną bohaterką i zbiera ofiary w najmniej spodziewanym momencie. Wszystko to wpływa na to, że książka się nie dłuży, a można czytać jednym tchem. Opisy nie są zbyt długie, więc nie ma ochoty przebiec tylko wzrokiem po tekście bez skupiania na treści.

     Genialnym pomysłem było wplątanie w opowieść fragmentów mitu o Argonautach objaśnianego przez Simone. Lubię takie mitologiczne smaczki i zawsze książka, która je zawiera, ma u mnie plusika już za samo to.

Reguła numer 1, Marta Guzowska, kryminał, przygoda, pani archeolog, zagadki, zbrodnie, akcja

     Treść treścią, ale nie oszukujmy się: na wygląd też zwracamy uwagę. Dlatego, gdy otrzymałam książkę, byłam bardzo szczęśliwa, widząc śliczną okładkę. Błyszczące litery, wypukłe elementy i te hipnotyzujące czerwone oczy byka... Po prostu trudno nie zwrócić na to uwagi!



     Czytanie "Reguły nr 1" było czystą przyjemnością, a styl pani Marty spodobał mi się i na pewno sięgnę po inne jej książki. Na przykład po pierwszą część przygód Simony, bo jak się potem okazało - przeczytana przeze mnie książką była drugą częścią. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy to weszłam na lubimy czytać, a tam strona pokazuje mi, że to drugi tom. Byłam w lekkim szoku, bo nie odczułam, by historia była jakąś kontynuacją, a to znaczy, że można przymknąć lekko oko na kolejność.

     Historia fajna, książka wciągająca, więc nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Wam zapoznanie się bliżej z "Regułą nr 1", a Wydawnictwu Marginesy podziękować za możliwość zapoznania się z twórczością pani Marty.


Kojarzycie książkę czy nie za bardzo? 
Spodobał mi się pomysł, więc może znacie podobne tytuły do "Reguły nr 1"?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.