Nastała era "Dzikiego królestwa"

No cześć 😃
     Z rozpoczęciem października moje najdłuższe wakacje życia (1,5 roku!) dobiegły końca. W pierwsze dni ciężko było mi się przestawić, ale mam dobre nadzieje. Z czytaniem jednak jest ciężko i ostatnio przeczytaną książką u mnie jest "Dzikie królestwo" Simona Edena, o którym dziś chcę Wam napisać kilka słów.

Dzikie królestwo, książka, herbata, recenzja, Simon Eden, książka o kotach, książka o zwierzętach

     Myśleliście kiedyś co by było gdyby to zwierzęta przejęły władzę na świecie? Co by wtedy czekało rodzaj ludzki? Wizję takiej właśnie rzeczywistości mamy w "Dzikim królestwie", a hasło na okładce książki - do świata, jaki znamy, nie ma już powrotu - nie zapowiada kolorowej przyszłości. Zwierzęta mają już dość wpływu człowieka na środowisko i planują odwet. W tym samym czasie dwunastoletnia Drue rusza na poszukiwania swojego kociego przyjaciela - Kociska Zobaczyska, który zaginął z dnia na dzień. Czy te dwie sprawy mają ze sobą coś więcej wspólnego? I jak potoczy się wojna wypowiedziana przez zwierzęta?

Dzikie królestwo, książka, herbata, recenzja, Simon Eden, książka o kotach, książka o zwierzętach, cytat

     Po zapoznaniu się z opisem nastawiłam się na coś lekkiego. "Dzikie królestwo" czyta się dość szybko, nie męczy, a wciąga. Wydarzenia opisane są z dwóch perspektyw: ludzi i zwierząt. Drue należy do tych pierwszych, ma 12 lat, jest jedynaczką i wychowuje ją tylko tata. Ma jednak wyjątkowego przyjaciela wabiącego się Kocisko Zobaczysko. Dziewczynka zachowuje się czasami jak taka typowa jedynaczka, a jej niektóre, wręcz bezmyślne, decyzje doprowadzały mnie do lekkiego szału. Czasami się zastanawiam czy jest jakaś bohaterka kobieca, która nie działa na nerwy... 😅  Ale to jej zachowanie aż tak bardzo nie razi po oczach i można ją polubić. Wyruszając na poszukiwania zaginionego przyjaciela, Drue nie jest świadoma, jaka przygoda ją czeka i jak wielkie niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku.

     Drugim ważnym bohaterem jest Kocisko Zobaczysko, którego imienia nadal nie rozumiem (może w oryginale miało to jakiś sens?). Jest to kot z ciemnym futerkiem i trzema nogami. Kiedyś przybłęda, teraz najlepszy przyjaciel Drue. Kocisko to chowaniec - zwierz mieszkający wśród ludzi. Gdy decyzja o wojnie jest już pewna, na takich jak on spada trudna decyzja - mogą przeciwstawić się i zaatakować swoich opiekunów lub zginąć broniąc ich.

Dzikie królestwo, książka, herbata, recenzja, Simon Eden, książka o kotach, książka o zwierzętach

     "Dzikie królestwo" jest książką pełną przygód, jedna akcje ledwo się skończy i już zaczyna się dziać coś nowego. Jeśli chodzi o jakieś większe zaskoczenia, to takich nie doświadczyłam. Było kilka okazji, ale ja wcześniej trochę podejrzewałam, co może się wydarzyć. Jest jednak coś, czym ta książka zdobyła u mnie plus i trochę otworzyła oczy. Mam na myśli pokazanie tego, jak działania człowieka wpływają na środowisko, jakie szkody czasami wyrządzamy nie będąc w pełni świadomi. W tej książce to ludzie pokazani są jako Ci źli, których trzeba zlikwidować.

       Fajnie jest czasem przeczytać coś z innej perspektywy. Możemy zostać nieźle zaskoczeni tym, czego się wówczas dowiemy. W tej książce wprowadzenie zwierząt jako bohaterów i opisanie wszystkiego z ich punktu widzenia jest kolejnym plusem i dobrym powodem, by sięgnąć po "Dzikie królestwo". Tytuł ten z wielką chęcią będę polecać, bo myślę, że wiele osób powinno ją przeczytać. Może i Wy zauważycie to przesłanie na początku odnośnie człowieka i jego wpływu na środowisko.

Kojarzycie "Dzikie królestwo"?
Znacie może inne książki, w których bohaterami są zwierzęta?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.

Copyright © 2017 Borenium - Books and good tea , Blogger
|| Dostosowanie: Klaudia