Nieśmiertelni - nie tego się spodziewałam

Nieśmiertelni - nie tego się spodziewałam

    Wampiry - istoty nieśmiertelne, niedostępne i może przez to tak bardzo pożądane. Parę lat temu i ja należałam do grupy zakochanej w tych stworzeniach. Tak, czytałam wszelkie książki do jakich miałam dostęp, oglądałam filmy oraz zanudzałam niektórych ciągłym gadaniem o nich. Z czasem [na szczęście] mi przeszło. Ostatnio, szukając pewnej książki, natknęłam się na kuszące promocje. Książki były dosłownie za grosze. Przejrzałam i wybrałam kilka tytułów. Wśród nich znalazła się książka o istotach nieśmiertelnych. Dowiedziałam się, że jest to zbiór opowiadań o tytułowych istotach. Kiedyś czytałam podobną książkę i przypadła mi do gustu. Myślałam, że z tą będzie podobnie.

książka, recenzja, Nieśmiertelni, wampiry, opowiadania,


Informacje podstawowe
Tytuł: Nieśmiertelni. Miłosne opowieści wampiryczne
Autorzy: Rachel Caine, Kristin Cast, Claudia Gray,
 Nancy Holder, Tanith Lee, Richelle Mead,
Cynthia Leitich Smith, Rachel Vincent
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 304

Oczekiwania..

     Myślałam, że będzie to coś w stylu Świata Nocy autorstwa Lisy Jane Smith. Tak mi się jakoś skojarzyło, no wiecie - wampiry, śmiertelnicy, kilka opowiadań. Świat Nocy bardzo przypadł mi do gustu i sądziłam, że z Nieśmiertelnymi będzie podobnie. W książce jest 8 opowiadań, więc powinno być w czym wybierać. Liczyłam, że przynajmniej połowa mnie zafascynuje i uznam, że książka spełniła moje oczekiwania.

...kontra rzeczywistość.

     W rzeczywistości jednak było inaczej. Owszem, fakt, że jest wiele opowiadań daje jakąś różnorodność. I to chyba jedyne spełnienie moich oczekiwań. Ze wszystkich ośmiu opowiadań jedynie dwa wciągnęły mnie do tego stopnia, że zaskoczył mnie fakt, iż tak szybko się skończyły. Ba! Nawet dobrze się nie zaczęły, a tu już koniec i początek zupełnie innego. Miałam wrażenie jakbym czytała kawałek książki, taki dłuższy początek, by przekonać się czy mnie wciągnie. Jeśli powstałyby kontynuacje opowiadań, które przypadły mi do gustu, chętnie bym po nie sięgnęła. Co z pozostałymi? Cóż, nie przekonały mnie do siebie, a niektórych w ogóle nie zrozumiałam. Miłym zaskoczeniem dla mnie był wstęp napisany przez Phyllis Christine Cast, w którym kobieta stara się rozgryźć jak to jest z tymi nastolatkami i wampirami.

Podsumowując

     Mimo że książka nie spełniła moich oczekiwań i zawiodłam się, to nie żałuję podjętej decyzji o kupnie. Nie mam w zasadzie czego żałować, bo kosztowała mnie taniej niż bilet na komunikację miejską. W czasach gdy byłam jeszcze zauroczona nieśmiertelnymi istotami, książka z pewnością przypadłaby mi do gustu. Dlatego też myślę, że osoby, które lubią te wampiryczne klimaty nie rozczarują się. Ja jednak stwierdzam, że to już nie dla mnie i książka po przeczytaniu jedynie zdobi półkę.

Mnie książka rozczarowała, a Wy mieliście z nią styczność?
Lubicie te wampiryczne tematy?




Copyright © 2017 Borenium - Books and good tea , Blogger
|| Dostosowanie: Klaudia