czwartek, grudnia 31, 2015

2016 - rok prób, zmian, ważnych decyzji

     Końcówka i początek roku, więc wszędzie podsumowania starego i postanowienia na nowy. Rok temu, ze względu na to, że więcej pisałam zrobiłam podsumowanie w linkach. Teraz zdecydowałam się na coś innego. W skrócie opisałam miniony rok i napisałam parę słów na temat nadchodzącego. Nie dotyczy to jedynie blogowania, ale i pozostałych kwestii, więc zapraszam Was do dalszego czytania.


2015


     Mijający rok nie był idealny i w 100% pozytywny. Jakoś go przeżyłam i cieszę się, że to już koniec. Skupiając się najpierw na blogosferze, z bólem przyznaję, że był to okropny czas. Styczeń był najbardziej bogatym miesiącem we wpisy. Reszta z nich - szkoda, aż pisać. Najchętniej czytane wpisy w 2015 roku to:


   Jak widać najczęściej czytane wpisy, to te dotyczące bloga. Jest to dobrą wskazówką i wezmę to pod uwagę w przyszłym roku. Cieszę się, że wpisy tego typu Wam pomagają.


Nie samym blogiem człowiek żyje, więc co poza nim?

     Cóż.. w minionym roku przeżyłam pierwszą kwalifikację zawodową, którą zdałam (uff!) i jeśli chodzi o szkołę to rozpoczęłam ostatni rok nauki w technikum. Bardzo się cieszę, że to już koniec, choć z drugiej strony trochę trudno mi wyobrazić sobie dni bez tej szkoły i osób jakie tam spotykam. To takie dziwne uczucie, na pewno je znacie. Myślę, że rzeczą najlepszą był wyjazd do Szkocji. Świetna przygoda, która pozwoliła mi otworzyć się na język angielski i poznać ciekawych ludzi. W tym roku, choć bardziej w jego drugiej połowie sporo podróżowałam, bo poza pobytem w UK, wybrałam się też na drugi koniec Polski, a dodatkowo był jeszcze Kraków na chwilę i jakieś mniejsze wyjazdy. Poza tym, kupiłam zaskakującą liczbę książek. W listopadzie tak zaszalałam, że przez miesiąc zgromadziłam ich około 15. Oczywiście ani jednej jeszcze nie przeczytałam. Na razie jest etap podziwiania na półce - książkoholicy zrozumieją 😉

2016


     Nowy rok będzie pełny wyzwań, przynajmniej jego pierwsza połowa. Za dosłownie dwa tygodnie piszę drugą kwalifikację, do której, tak nawiasem mówiąc, jeszcze się nie przygotowałam. W maju natomiast czeka mnie matura - o zgrozo! Jedynym przedmiotem, o który się martwię to polski, liczę na cud. By wrażeń było więcej - zdecydowałam się zdawać rozszerzoną matematykę, której w szkole nie mam. Cóż, jak szaleć to szaleć! Koniec szkoły będzie wiązał się też z decyzjami, które przyjdzie mi podjąć. Poza tym chcę (i będę) więcej czytać, nadal oglądać seriale, filmy i słuchać ciągle muzyki. Liczę także na ponowny wyjazd.


Jeśli chodzi o Borenium: 

     Uznałam, że rok ten, a przynajmniej jego początek, będzie ostatnią próbą w pisaniu. Chciałabym znów poczuć tą chęć, jaka była na początku. Pisać regularnie i z radością. Jeśli się to nie uda - niestety, wszystko ma swój koniec, więc i ja zakończę ten rozdział. Nie mam jednak takiego zamiaru i mam nadzieję, że nie spełni się to tak szybko.



Postanowienia?

     Przestałam wierzyć w ich magiczną moc, więc nawet o nich nie myślę. Co roku jest ta sama historia: wypisuję peeełno postanowień, a po paru dniach gubię kartkę i tyle je widziałam. Jednak jeśli miałabym napisać jakieś, to z pewnością byłoby to:

Być szczęśliwym człowiekiem.  




Jak z Waszymi postanowieniami 
i podsumowaniem roku 2015? 
Był udany czy przeciwnie?






12 komentarzy:

  1. mój 2015 rok nie był udany i naprawdę się cieszę że już się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 2015 rok, jak dobrze, że już się kończy. Mam nadzieję, że następny rok przyniesie wszystkim dużo radości, miłości i szczęścia. Twoje postanowienie jest takie piękne i proste. Ludzie wymyślają tysiące postanowień, które i tak nie zostaną spełnione, a mogli by wziąć przykład z Ciebie :) Szczęśliwego Nowego Roku życzę!

    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i Tobie też życzę wszystkiego dobrego ;)

      Usuń
  3. Średnio udany. Bliżej poznałam D. i czułam się doceniona, ale to sprawiło mi też dużo bólu. Zatraciłam się w swojej samotności i pogłębiałam czarny dołek smutku. Wylałam hektolitry łez, nieproporcjonalnie do chwil szczęścia. Trudny mi wyróżnić jakieś pozytywy. Dziś wrócił mój kot, który zaginął. Zawsze coś... :)
    Szczęśliwego i dobrego roku 2016!

    _________
    my-life-my-troubles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Mam nadzieję, że przyszły rok będzie o wiele lepszy dla Ciebie, a łzy jeśli już to będą te z radości. :)

      Usuń
  4. Szkoda, żeby taka cudowna bloggerka przestała prowadzić bloga, ale cóż niestety wszystko ma swój czas. Dziękuję za wszystkie zamieszczone poradniki, z wielu skorzystałam i bardzo mi pomogły.
    http://side-of-life.blogspot.com/ - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie zakończyłam blogowania. Napisałam, że ten rok będzie ostatnią próbą, która mam nadzieję się powiedzie :)

      Usuń
  5. trzymam kciuki, żebyś nie zrezygnowała z blogowania i odnalazła tą dawną iskierkę, której czujesz brak. Bez Ciebie zabraknie dużej dawki uśmiechu :( trzymam kciuki za nadchodzący 2016! :)


    pozdrawiam

    positivelittlethink.blogspot.com [klik]

    oddech-piora.blogspot.com [klik]

    OdpowiedzUsuń
  6. Rok 2015 na pewno nie był najlepszym rokiem. Również cieszę się, że się skończył. Trzymam kciuki aby rok 2016 był i dla Ciebie, i dla mnie, rokiem bardziej udanym. ♥
    zapraszam na bloga do mnie >klik<

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie 2015 był przełomowy i na szczęście w większości bardzo pozytywny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, ze poczujesz tą moc i chęć pisania wróci do ciebie, ale masz racje każdy rozdział kiedyś się kończy.

    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam twojego bloga.Nie rezygnuj

    OdpowiedzUsuń

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.