76. Igrzyska Głodowe czas zacząć!

     Igrzyska Śmierci - czy jest ktoś, kto nie kojarzy tej serii? Świetne książki i filmy podbiły serca wielu ludziom. Czy jesteście wśród nich? Ja oczywiście, że tak. Swoją przygodę z Igrzyskami zaczęłam od obejrzenia pierwszego filmu (dzięki tato!). Spodobało mi się i zapragnęłam więcej. Świetną wiadomością okazał się fakt, że wszystko było na podstawie książki. Cóż mogłam uczynić? Oczywiście, że przeczytać! I wtedy przepadłam. Przeczytałam wszystko bardzo szybko i pozostało mi czekać na kolejne części filmów. Wczoraj był finał - premiera Kosogłosa. Wybrałam się na pierwsza premierę w moim mieście. Wrażenia? 



Było cudownie!    


   Czekałam rok, by znów móc pójść do kina, usiąść w fotelu i oglądać Igrzyska na dużym ekranie. Osobiście chciałam wybrać się na maraton - cała noc i wszystkie części, czy może być coś lepszego? Ale niestety za daleko. Musiałam zadowolić się zwykłą premierą. Mimo wszystko, było świetnie. Wybrałam najwcześniejszy seans (14:15) co okazało się dobrą decyzją, ponieważ kino było prawie puste. Weszłam na salę, trochę poczekałam i zaczęło się!

   Film obejrzałam w pełnym skupieniu, nie było ani chwili na jakiś znudzenie. Wszystko za sprawą akcji - ciągle się coś działo. Do tego ta ścieżka dźwiękowa! Całość świetnie się komponowała, a w niektórych momentach miałam aż gęsią skórkę. W tej części nie było miejsca na śmiech. Dzięki przeczytaniu książek wiedziałam, jak wszystko się skończy, kto umrze, kto przeżyje, czy Katniss zabije Snow'a i co będzie dalej. Bałam się jedynie tego, co i jak zdecydują się pokazać w filmie. Jak widać niepotrzebnie. 

   Po napisach końcowych...

... poczułam się okropnie. Dopadł mnie duet pustka&smutek. Wszystko przez fakt, że to już koniec. Nie będzie kolejnych części, nie będzie wyczekiwania przez cały rok na Igrzyska. Pozostają mi seanse w domu i książki. To jest chyba jedyny minus tej premiery. Oczywiście poza śmiercią pewnej dwójki bohaterów (obiecałam sobie, by nie spoilerować), ale na to uodporniła mnie już Gra o Tron...  



Podsumowując: Rok czekania nie poszedł na marne. Finał serii okazał się świetny,  a ja z chęcią poszłabym jeszcze nieraz do kina, by móc znów to przeżyć. Nie jest wykluczone, że tego nie zrobię. To może być silniejsze ode mnie. Teraz czekam na finał Niezgodnej, a Wy?


Byliście na Kosogłosie? Wybieracie się, czy jednak nie?  
  
Do kolejnego I niech los zawsze Wam sprzyja!




17 komentarzy:

  1. Cóż jeszcze nie oglądałam tej części "Kosogłosa", ale na pewno to zrobię :). Trylogia tak mnie pochłonęła, że przeczytałam te trzy tomy w 2 dni :D
    Pozdrawiam, Ruciakowa.

    ruciakowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie! Jak wróciłam w piątek ze szkoły z książkami, tak wyszłam w niedzielę dopiero z pokoju. Takie wciągające książki są najlepsze :)

      Usuń
  2. Nie mogłam się doczekać następnej części :) Pewnie już niedługo wybiorę się do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zamiar iść do kina, bo uważam, że Kosogłos cz.2 będzie najlepszą częścią tej serii.

    more-clouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, ja jako jedna z nielicznych osób wciąż nie mogę się przekonać do tych Igrzysk... ;)

    a little CUP of ART - ilustracje, moda, kultura, sztuka

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię ''Igrzyska'', ale nie czuję chęci pójścia do kina na ostatnią część. Jednak nie wątpię, że świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak zwykle spóźniona wczoraj nadrabiałam wszystkie części, a teraz mam ochotę pójść do kina
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja planuję mini maraton w domu :) Obejrzę wszystkie dotychczasowe części i dopiero wybiorę się na "Kosogłosa" :) Co do "Niezgodniej", to widziałam pierwszą część serii, ale po przeczytaniu książek zniechęciłam się do tej opowieści, filmy są bardzo dobrze zrobione, czego nie można opowiedzieć o książkach (może z wyjątkiem pierwszej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mam być szczera, to najgorsza wydała mi się ostatnia część Niezgodnej. Męczyłam i męczyłam się z przeczytaniem jej spory czas. Aż cieszyłam się, jak już skończyłam :)

      Usuń
    2. Oj, tak, zdecydowanie ostatnia część jest najgorsza, dlatego tak bardzo zniechęciłam się do tej serii i samej autorki.

      Usuń
  8. Hej, mam pytanie. Gdzie mogę pytać? :)
    ania-grabowskaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W komentarzach albo, jeśli wolisz prywatnie, to możesz napisać na maila: selvaggialua@gmail.com

      Usuń
  9. Czekałam cały rok, w końcu nie poszłam do kina, gdyż nadmiar kserówek i zadań domowych mi na to nie pozwolił. Teraz czekam aż w końcu znajdę czas obejrzeć film chociażby na laptopie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też oglądam GoT, ale i tak bardzo bylam smutna po śmierci pewnego bohatera (chociaż juz daawno wiedzialam ze zginie, bo czytałam trylogię), aczkolwiek wszystkie części polecam na +, najbardziej chyba podobała mi się druga :D/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Również jestem fanką Igrzysk! Aktualnie czytam książki, bo mam w zwyczaju najpierw oglądać filmy, a dopiero później czytać. Serią jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Nie przeszkadza Ci taka kolejność? Znam osoby, które nie obejrzą filmy, póki nie przeczytają książki. Choć dla mnie aż tak wielkiej różnicy nie ma. Czasami właśnie dzięki filmowi dowiaduję się, że jest książka :)

      Usuń

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.

Copyright © 2017 Borenium - Books and good tea , Blogger
|| Dostosowanie: Klaudia