wtorek, września 17, 2013

Odskocznia od codzienności

Nie będę pisać, że to mój pierwszy blog, bo to byłoby kłamstwo. Prowadziłam już wiele, wiele blogów ale żadne nie wypalały. Porzucałam je zazwyczaj po drugim, trzecim poście. Za każdym razem mówię sobie, że z tym będzie inaczej. Ten tak nie skończy, będę się nim zajmować i tak dalej. Wychodzi niestety inaczej. 
Wyjątkiem jest mój blog z grafiką, którego jeszcze nie porzuciłam, lecz tam jestem zbyt ograniczona, a chciałam pisać o wszystkim. Dlatego też stworzyłam tego bloga. Mam nadzieję, że nie zniechęcę się po tygodniu. Będę powtarzać sobie jak jakąś mantrę, że się uda i będzie dobrze. 
Ach.. właśnie.. Jak ja nie lubię tego ale często powtarzam i wierzę w to.

Ile razy słyszeliście, że będzie dobrze, a w głębi duszy wiedzieliście, że tak nie będzie?

Ja bardzo często ale po tym wszystkim nadal wierzę, że kiedyś, za parę lat wszystko jednak się ułoży. Kiedyś zostałam nazwana niepoprawną optymistką. W stu procentach zgadzam się z tym. W najgorszych sytuacjach, kiedy wiadomo, że będzie tylko gorzej ja zawsze twierdzę inaczej i przekonuję każdego do tego, że jest jeszcze szansa. Jak kiedyś się dowiedziałam, pewne osoby to aż przeraża ale cóż poradzić? Jestem jaka jestem i nie zmienię tego, chociaż charakter mam bardzo dziwny. A przynajmniej według mnie. 
Oj no dobrze, dosyć już o mnie na dziś.  Czas się ogarnąć i przyszykować na jutro. 
Szkoło przybywam! 

Na koniec chciałam nawiązać jeszcze do tytułu postu - Odskoczni od codzienności.
Chciałabym aby ten blog właśnie taki był. Aby przenieść się z nudnego, zawalonego nauką świata tutaj i pisać wszystko co przyjdzie mi na myśl, a przyznać muszę, że moja wyobraźnia nie poznała jeszcze granic, więc zapowiada się ciekawie.
A jak wyjdzie?
Zobaczymy!


5 komentarzy:

  1. moim zdaniem zapowiada się ciekawie ;)
    na pewno będę zaglądać.
    A co do tych kilku poprzednich blogów, miałam tak samo i w zasadzie nadal mam, zaczynam pisać posty, potem przestaję i po kilku dniach znów zaczynam, także doskonale cię rozumiem ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest najgorsze. Najpierw taki wielki zapał, Och teraz nie porzucę go! A po paru dniach nie chce mi się, a potem zapominam i koniec żywota bloga xD

      Usuń
  2. Ja bloga dopiero założyłam od sierpnia i to przypadkowo :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam w życiu wielu optymistów, jednak ja do nich nie należę.... Jestem realistą, chociaż niemal wszyscy mówią o mnie pesymista. Pesymistą nie jestem, przynajmniej mam taką nadzieję. Moim zdaniem owy "pesymista" nie ma w swoim świecie kolorów, jak te kolory posiadam i to w bardzo dużym wymiarze ;)
    Optymistką nie potrafiłabym być, bo kiedy widzę, że wszystko się wali, to wali się i już. Może być dobrze, ale równiez może być źle. Wszystko zależy od podjętych decyzji. Z tym podejmowaniem decyzji też u mnie kiepsko, bo jakby to powiedzieć.... najpierw robię, później myślę ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisałam już chyba z 5 razy, ale pokochałam Twojego bloga od pierwszego wejrzenia! <3

    OdpowiedzUsuń

Komentować może każdy. | Brak weryfikacji obrazkowej.
Komentarze, gdzie będzie przeważał spam będą usuwane.